"Błądzi, kto biegnie za prędko"

Całe nasze życie jest rozwojem, procesem wychowawczym ,nauką siebie i otaczającego nas świata ,a nade wszystko. formowaniem własnego człowieczeństwa tak, by spodobało się Bogu. Wraz z upływem czasu mamy coraz większą świadomość, kim jesteśmy. Zaczynamy więc swój maraton i mimo biblijnej przestrogi „ błądzi, kto biegnie za prędko” ( Księga przysłów), przebieramy coraz szybciej nogami, by zdążyć jak najwięcej mieć. Wokół nas zmieniają się krajobrazy, ludzie, pory roku. Wreszcie jesteśmy tak zmęczeni, że spadamy z naszej bieżni, zapominając nawet dokąd tak pędzimy. Tyle wzruszeń po drodze mijamy bezpowrotnie, a to właśnie one wychowują nas na ludzi wrażliwych, pięknych na wzór i podobieństwo boże. Zatrzymajmy się wreszcie, a usłyszymy polifoniczny śpiew otaczającego nas świata. Mamy przecież właściwe do tego narzędzia, bo wraz z narodzinami wyposażani jesteśmy w nieśmiertelny instynkt piękna. I kiedy muzyka, obraz, czy poezja wywołuje łzy pod naszymi powiekami, to jest "…świadectwo poruszenia melancholii, natury, która wygnana w niedoskonałość chciałaby zawładnąć natychmiast tu, na ziemi rajem utraconym."( "Sztuka i mądrość" Jacques Maritain ). Stąd gdy łapczywa żądza życia pozostawia naszą duszę w nędzy, mamy poczucie banału, duchowej bezdomności, protezy zamiast prawdziwego życia. Jesteśmy wtedy formą bez treści, pustą rękawiczką, a nie ręką, a przecież jak mawiał Jacques Maritain "sztuka jest stałym usposobieniem intelektu praktycznego", innymi słowy - Bóg dał nam rozum, który w naturalny sposób powołany jest do tworzenia pięknego dobra. Wystarczy tylko póki czas zejść z tej bieżni pędzącej donikąd i zacząć swój proces wychowawczy na nowo tak, by jak najwięcej elementów własnej rzeczywistości wprowadzić na wyższe piętra świadomości, tam , gdzie znajdziemy swoje sacrum.

Magda Kuczma